Dziwnie. No cóż dzień jak co dzień. Pogadałam z Magdą i trochę z Pauliną. Dobrze że się wreszcie pogodziłyśmy. Jestem mega szczęśliwa z tego powodu. Jak sobie pomyślę że jutro sprawdzian z geografii i z fizyki to mam ciary. Muszę napisać do Anety może pójdzie ze mną na spacer. Nie mogę przeżyć tego jak się zawiodłam na Kamilu. Tak mi przykro , a to jemu powinno być przykro. No cóż nie mam już żadnych złudzeń. Pora wsiąść się w garść. Co ma być to będzie. Trzeba zawierzyć swój los przeznaczeniu. Nigdy nie pogodzę się z pewnymi sprawami, ale trzeba żyć teraźniejszością a nie przeszłością. Nie mam nic więcej do powiedzenia. Idę się trochę pouczyć. Narazie ; ))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz